niedziela, 11 lutego 2018

p i e s z c z o t a

W powietrzu drżał srebrny nalot pyłu śnieżnego,
radosny jak siejba szczęśćia.
Śnieg tajał z wolna, szkląc się na niknących brzegach
...
nos obciążony perełką, łaskotany kosmatym pierzastym płatkiem,
 dyskretny świadek ulotnych flirtów
...
Sroga beztroska gór poiła
...
Rafał Malczewski 
"Narkotyk gór", "Od cepra do wariata"




















9 komentarzy:

  1. Jaka to pieszczota? Fotografowałem Wisłę pod wiatr przy -12 stopniach mrozu. Po kilku minutach byłem przemrożony. No więc jaka to pieszczota, hę:-)?
    PS. Ładnie było w górach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tatry wielbię, a w zasadzie kocham. Przez ponad dwadzieścia lat bywałem tam rok w rok, spędzaliśmy tam święta BN i w ogóle każda okazja była dobra. Zazdroszczę Ci zarówno gór jak i zimy zimowej, bo u nas od 4 lat zima najpierw jesienna, potem wiosenna. Zdjęcie z balonem extra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wygląda jak wisienka na torcie :)
      Poczekaj, poczekaj, za chwilę przyjdą mrozy, u nas sypie może do Ciebie dowieje :)

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń