niedziela, 28 maja 2017

Świt w sercu Puszczy

po nocnym koncercie,
 z chłodną rosą pod stopami,
 patrzyłam w  zachwycie
...




























11 komentarzy:

  1. ta kaczka z trudem się przebija przez chmurę insektów :)
    Fajna miejscówa, podmokła, extra. O kleszcze nawet nie pytam :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. kleszcze pochowały się przed komarami ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowny, mistyczny niemalże klimat <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że Cię pochłonął... zdrowiej szybko, pójdziemy na łąki :)

      Usuń
  4. I maj i świt to najpiękniejsza pora. I że też jeszcze gdzieś na świecie robi się takie cudne stogi siana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. piękna, piękna i ile dźwięków i zapachów :)... a stogi Grażyno na Mazowszu, całe szczęscie, nie są jeszcze rzadkim obrazem :)

      Usuń
  5. Zwykle po nocnych koncertach świt oglądałem z kazamatów straży miejskiej:))) Tak poważnie, to bardzo bioróżnorodne są Twoje zdjęcia i choć rozum podpowiada, żeby powyzłośliwiać się na temat podwarszawia, to jednak dusza, niestety nie pozwala. Przefajnie!

    OdpowiedzUsuń
  6. ależ mnie mile zaskakujesz Wojtku :) cieszę się, ze Mazowsze zaczyna docierać do Twej duszy, może w końcu przyjedziecie i postąpasz po podwarszawskim podwórku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie? Na razie odwiedź Warmię. Wymyśliłem dla Ciebie i Iwony ciekawy szlaczek i mam nadzieję, że się Wam spodoba:)

      Usuń